Kawa w literaturze - Coffee Cave - Palarnia kawy Piła
06.04.2021
Kawa w literaturze
Kawa w literaturze
Kawa pobudza literatów
„Witaj mi, witaj, wonna czaro mokki!
Kocham twą duszę, o płynny hebanie,
Aromatyczne pary twej obłoki…”

To fragment poematu „Kawa” autorstwa Antoniego Lange (1861-1929). Znacie go może? Nie? To wspaniale! A wiecie jak wygląda kawa a’la „Pan Tadeusz”? Jeśli i na to pytanie odpowiadacie „nie, to teraz macie okazję nadrobić zaległości. Zapraszamy Was bowiem w podróż po kawie i literaturze. To cudowne połączenie, o czym zaraz się przekonacie!

My, miłośnicy Czarnej Damy doskonale wiemy co ona nam daje. Które z naszych zmysłów pobudza w pierwszej kolejności i że pijąc ją dodajemy sobie energii. A co kawie myśleli, i pisali ludzie pióra? Już Wam mówimy.
W Rzeczpospolitej przez lata kawa kojarzona była z Turkami, z którymi toczyliśmy regularne wojny, więc nie cieszyła się popularnością wśród literatów. Zmieniło się to dopiero w XVIII wieku. Wówczas Czarna Dama nie tylko rozlała się po szlacheckich domach, ale również wsiąkła w stronice gazet i książek. Do czarnego naparu przekonał się choćby Ignacy Krasicki. Bohater powieści „Pan Podstoli”  był wielkim miłośnikiem kawy, którą wychwalał za „smak łagodny i skutki zdrowiu zdatne”.
Wielkie zasługi dla popularyzacji kawy poczynił także nasz wieszcz. Adam Mickiewicz Czarnej Damie poświęcił kilkanaście wersów w „Panu Tadeuszu”. I to jakich wersów! Przeczytajcie koniecznie poniższy fragment księgi „Zamek” naszej epopei narodowej:

„Różne też były dla dam i mężczyzn potrawy.
Tu roznoszono tace z całą służbą kawy.
Tace ogromne, w kwiaty ślicznie malowane,
Na nich kurzące wonnie imbryki blaszane,
I z porcelany Śląskiej złote filiżanki;
Przy każdej garnuszeczek mały do śmietanki.
Takiej kawy, jak w Polszcze, nie ma w żadnym kraju.
W Polszcze, w domu porządnym, z dawnego zwyczaju,
Jest do robienia kawy osobna niewiasta.
Nazywa się kawiarka; ta sprowadza z miasta
Lub z wicin bierze ziarnka w najlepszym gatunku,
I zna tajne sposoby gotowania trunku,
Który ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu,
Zapach mokki i gęstość miodowego płynu.
Wiadomo, czem dla kawy jest dobra śmietana;
Na wsi nietrudno o nię: bo kawiarka z rana,
Przystawiwszy imbryki, odwiedza mleczarnie,
I sama lekko świeży nabiału kwiat garnie
Do każdej filiżanki w osobny garnuszek,
Aby każdą z nich ubrać w osobny kożuszek”
 
Powiedzcie to sobie na głos: ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu,
Zapach mokki i gęstość miodowego płynu!
Przecież to o naszej Czarnej Damie, prawda? Niemal dwa wieki temu!
 
Zaskoczeni? A to dopiero początek. Pisarze pokochali kawę, a niemal miłosny poemat temu wyjątkowemu naparowi poświęcił wspomniany na wstępie Antoni Lange. Pisze do niej jak do kochanki:

„Witaj mi, witaj, wonna czaro mokki!
Kocham twą duszę, o płynny hebanie,
Aromatyczne pary twej obłoki,
Którymi buchasz w polewanym dzbanie,
Kiedy kipiące twych ziarn gotowanie
Cały glob ziemski czyni mą dzierżawą;
Oto spoczęłaś w białej porcelanie,
Arabskich pustyń córo, czarna kawo!

Rzekł Wolter, mistrz picia kawy głęboki,
że masz być słodka jak dwu serc kochanie
I taka czarna jak smolne potoki,
I tak gorąca jak piekieł otchłanie.
Tak cię pijają chodzące w turbanie
Puszcz dzikie syny z fantazją jaskrawą!
O słodki, czarny, gorący szatanie,
Arabskich pustyń córo, czarna kawo! (…)”
 
Zostańmy jeszcze na chwilę w Polsce, ale przenieśmy się do czasów nam bliższych. Wiemy na pewno, że z filiżanką kawy niemal nie rozstawała się Wisława Szymborska, z kolei Agnieszka Osiecka wykorzystała pewnego razu Czarną Damę do opowiedzenia o miłosnych rozterkach. Muzykę do jej piosenki „Filiżanka kawy” skomponował Krzysztof Komeda, a śpiewała ją Barbara Nawratowicz. Utwór ten możecie znaleźć na YouTube, ale najpierw przeczytajcie słowa poetki:

„Biedna ta miłość,
cała się zmieści w filiżance kawy.
Smutna ta miłość,
niech się napije, kto ciekawy.

Mała czarna - tęsknota,
duża czarna - nadzieja.
Czy to można tak kochać.
kiedy nic się nie zmienia?

Filiżanka czarnej kawy
z maleńkim kruchym szczęściem.
Niecierpliwość, nuda, zawiść,
Filiżanka codziennie i częściej. […]

Oceany czarnej kawy
zastygły między nami.
Rozbitkowie w filiżance kawy
Mięciutkiej jak czarny aksamit.”
Bo czyż dobra kawa nie jest jak poezja?

50 kaw dziennie!
Kawa przez wieki inspirowała i pobudzała do działania ludzi pióra i to nie tylko tych urodzonych nad Wisłą. Znanym miłośnikiem Czarnej Damy był Honoriusz Balzac. Francuski pisarz pijał jedynie kawę czarną, a potrafił jej spożyć do 40, a niektórzy podają, że do 50 filiżanek dziennie! Nie brak opinii, że literat był przez kawę opętany (skąd my to znamy????). Również dzięki niej stworzył ponad 2000 postaci, które zapełniają strony przeszło 130 utworów składających się a cykl „Komedia ludzka”.
Kawę jednak mistrz pióra traktował poważnie, bo przekonywał:
„Kawa spływa na dół, do żołądka i wprawia wszystko w ruch: myśli ustawiają się w szyku bojowym niby bataliony wielkiej armii; rozpoczyna się bitwa. Wspomnienia nadciągają chyżym krokiem jak chorążowie wymarszu. Lekka kawaleria rozwija wspaniały galop. Artyleria logiki podąża z hukiem wraz z trenem i kartaczami. Mądre pomysły, niby strzelcy, mieszają się w utarczkę. Postacie oblekają się w kostiumy, papier pokrywa się atramentem, walka wzmaga się i kończy w potokach czarnej fali, podobnie jak prawdziwa bitwa wygasa w czarnym dymie prochu”.
Co ciekawe, Balzac nigdy nie dodawał do kawy mleka. Odradzał to wręcz pisząc: „…podanie kawy z mlekiem nie jest błędem; jest to po prostu śmieszne. Jedynie dozorcy piją tę prostacka mieszankę, która zasmuca, obciąża żołądek szkodliwym nalotem i osłabia system nerwowy”.
Balzac co prawda wielkim pisarzem był, ale na pewno nie wiedział o kawie tyle co my, prawda? O znajomości idealnego espresso, o którym pisaliśmy Wam ostatnio, nie wspominając????

Kawiarnia jak uniwersytet
Tak, trzeba przyznać, że wielu literatów uzależniło się od kawy. Od kawy i od kawiarni, gdzie spotykali się, by rozprawiać m.in. z kolegami po piórze, wymieniać myśli i tworzyć. Nie wiemy, czy wiecie, ale to właśnie w kawiarni J.K. Rowling napisała dużą część przygód Harry’ego Pottera.
Nad Czarną Damą dumali także, znacznie wcześniej niż współczesna angielska pisarka, Albert Camus, Boris Vian, czy Jean-Paul Sartre.
A już w końcu XVII wieku londyńskie kawiarnie zwane były uniwersytami za pensa, a to z racji poziomu dyskusji toczonych nad filiżanką kawy przez pisarzy i uczonych.
Nic dziwnego, że ślad kawy lub jej inspiracji znajdziemy w wielu utworach literackich, choćby w kryminałach. Mistrzyni tego gatunku, Agatha Christie, napisała „Czarną kawę”. A bardzo popularny w ostatniej dekadzie Sieg Larsson (autor trylogii „Millenium”) poi swoich bohaterów kawą przy każdej okazji i w niewiarygodnych wręcz ilościach. Zresztą w Szwecji, skąd pochodzi pisarz, funkcjonuje święta wręcz instytucja „fika”, czyli przerwa na kawę????
 
Na koniec mamy dla Was jeszcze kilka ciekawostek (uwielbiacie je, prawda? ????) a propos pijania kawy przez pisarzy. Na przykład L. Frank Baum, tak, ten od „Czarnoksiężnika z Krainy Oz”, wypijał przy śniadaniu kilka mocnych, słodkich kaw z mlekiem. Søren Kierkegaard miał zaś zwyczaj usypywania w filiżance piramidy z cukru (po same brzegi) i zalewania jej gorącą kawą. Po rozpuszczeniu się cukru wypijał napar duszkiem. Słodkie oblicze Czarnej Damy uwielbiał także Wolter. On jednak mieszkał kawę z czekoladą. Podobno robił do nawet 30 razy dziennie!
A, jeszcze jedno! Gdybyście chcieli pochwalić się znajomym wiedzą na temat tego, jak kawa wpływa na literaturę, a literatura na kawę, możecie zacytować Gertrudę Stein. Amerykańska powieściopisarka o Czarnej Damie napisała tak: „Kawa daje czas na myślenie. Jest czymś więcej niż tylko napojem, jest wydarzeniem”.

Książki o kawie
Chwileczkę, myśleliście że po rozbudzeniu Waszych apetytów na kawę i książki tak po prostu zostawimy Was samym sobie? Nic podobnego, w końcu kawosze muszą trzymać się razem! Jeśli chodzi o dobrą kawę, to śmiało sięgajcie po Czarną Damę - przepisy i porady jak ją przyrządzić macie tuż pod ręką, na naszej stronie.
Jeśli natomiast mówimy o literaturze traktującej o kawie, to przygotowaliśmy dla Was krótką ściągę. Bez przedłużania, ale też bez wdawania się w szczegóły, prezentujemy Wam listę pozycji godnych uwagi.
  1. Ilustrowany leksykon kawy, Leszek Rum, KURPISZ, 2008
  2. The World Atlas of Coffee, James Hoffman, Firefly Books, 2014
  3. Sekrety kawy, Marcin Rusnarczyk, Bernardinium, 2014
  4. The Professional Barista’s Handbook: An Expert Guide to Preparing Espresso, Coffee and Tea, Scott Rao, 2008
  5. Be Coffee Style, Monika Kantor, Sebastian Załęcki
  6. Kawa, Bozidar Jezernik, Wydawnictwo Czarne, 2011
  7. Instrukcja obsługi najpopularniejszego napoju na świecie, Ika Gaboń
  8. The Espresso Quest, Instaurator, Loowedge Publishing, 2008
  9. Kawa. Sekrety baristy
  10.  Coffee Obsession
  11.  How To Make Coffee: The Science Behind The Bean, Lani Kingston, Harry N. Abrams, 2015
  12.  The Blue Bottle Craft of Coffee: Growing, Roasting, and Drinking, with Recipes, James Freeman, Caitlin Freeman, Tara Duggan, Ten Speed Press, 2012
A teraz, Kochani, nie pozostaje nam nic innego jak wstać od ekranu, zrobić sobie wymarzone espresso (Balzakiem się nie przejmujemy????), a potem z książką w dłoni usiąść w fotelu. Zasłużyliśmy na to, prawda?
A nuż wpadnie nam do głowy pomysł na miarę „Pana Tadeusza” lub „Harry’ego Pottera”? ????
Życzymy Wam wielu kawowych inspiracji!
 
WSPÓŁPRACA
Zainteresowany współpracą?
Oferta dla firm
Coffe Cave world map
Coffee Cave