Peeling kawowy, czyli kawa nie tylko do picia - Coffee Cave - Palarnia kawy Piła
Coffee Cave
07.09.2021
Peeling kawowy, czyli kawa nie tylko do picia
Peeling kawowy, czyli kawa nie tylko do picia

Peeling kawowy, czyli kawa nie tylko do picia 

Do ostatniej kropli, a nawet jeszcze więcej! 
To jest po prostu niesamowite. Jedna mała roślinka, a daje aż tak dużo. 
Filiżanka kawy to relaks, porcja energii, a nawet pretekst do rozmów. Zwykły napój z niezwykłymi właściwościami. 
Szklanka wody już tak nie potrafi, co nie? 

Aromatyczna esencja to jednak nie wszystko. Czarna Dama ma jeszcze wiele asów w rękawie, w tym miejscu zresztą wyciągamy jednego z nich. 

Jeśli tak jak my chcesz, aby każde ziarno dawało Ci maksimum swoich możliwości, to z pewnością zainteresują Cię pomysły na to jak wykorzystać kawowe fusy. 

Przepis, który proponujemy jako pierwszy,  idealnie wpisuje się w czas, bo przecież już niedługo letnie ubrania na stałe zagoszczą w codziennych stylizacjach. W związku z tym warto zadbać o skórę, która przez wiele miesięcy była szczelnie zakrywana pod grubymi swetrami i rajstopami, a w przypadku panów pod bielizną termiczną rzecz jasna - podobno nie mówi się już kalesony :).

Jako fani kawy, a do tego przeciwnicy marnowania żywności, proponujemy skorzystać z naturalnych sprawdzonych metod, które naprawdę dają radę i przynoszą efekty. 

Domowy peeling z kawą - po co? 

Rośliny od wieków są wykorzystywane w dbaniu o urodę. Szczególnie kobiety do perfekcji opanowały znajomość naturalnych kosmetyków, które podkreślają piękno, a także walczą z różnymi problemami zdrowotnymi m.in. wypadaniem włosów, podrażnieniami skóry. 

Współcześnie popularność naturalnych kosmetyków wzrasta. Co więcej, dzięki idei zero waste, czyli świadomemu ograniczaniu produkcji odpadów i wykorzystywaniu na maksa dostępnych produktów, coraz bardziej zwiększa się chęć korzystania z domowych specyfików, które są często tańsze, a zarazem równie skuteczne. 

W przypadku kawy, kierując się zasadami zero waste, okazuje się, że fusy to żaden odpad, a pełnowartościowy surowiec do przygotowania np. peelingu do ciała. Tak więc następnym razem, gdy będziesz chciał wyrzucić resztki po zaparzonej kawie do kosza zastanów się, czy nie warto zrobić sobie domowego SPA. 

Być może nie będzie się to zdarzać codziennie, po każdej wypitej filiżance, ale drobna zamiana, chociaż raz w tygodniu, jest ogromną korzyścią dla:
 

  • Twojej urody i zdrowia, bo pozbędziesz się starego naskórka i nadasz swojej skórze gładkości, blasku i jędrności; 
  • Twojego portfela, bo peelingi w drogeriach z dodatkiem organicznej kawy potrafią kosztować kilkadziesiąt złotych za nawet 100 ml kosmetyku;
  • Środowiska, bo zmiany zaczynają się od każdego indywidualnie. To jak efekt śnieżnej kuli lub popularne hasło podczas wyborów, że każdy głos ma znaczenie. Mogłoby się wydawać, że to nic jeśli raz w tygodniu nie wyrzucisz fusów do kosza. Gdy jednak pomnożysz to przez liczbę dni w roku i dodasz do tego znajomych, rodzinę, którą przekonasz, to efekt robi się imponujący. Od czegoś trzeba przecież zacząć, a najłatwiej od siebie, prawda? 


Kawowy peeling to oczywiście tylko jedna z propozycji na to jak wykorzystać resztki, które zostają w domu np. po przyrządzaniu posiłków. Jako Kawosze rekomendujemy jednak, aby zacząć od tego co najprzyjemniejsze i związane oczywiście z ukochaną Czarną Damą. 

Jak zrobić kawowy peeling? 

Peeling kawowy możesz zrobić o każdej porze dnia. Najlepiej jednak, gdy będzie to wieczór, gdy po kąpieli położysz się do łóżka, bo wtedy składniki będą miały więcej czasu na spokojne wchłanianie się. 

Mimo wszystko, czy będzie to wieczór czy poranek musisz zadbać o to, aby zgromadzić fusy. Jeśli będziesz robić peeling całego ciała, przyda się co najmniej standardowa filiżanka kawowych fusów. 

Do pojemnika z zakrętką np. słoiczka lub pojemnika na drugie śniadanie, odłóż fusy po porannej kawie. Gdy wrócisz z pracy i po południu uraczysz się kolejnym kubkiem, dołóż fusy do porannych zbiorów, o ile potrzebujesz takiej ilości. 

Zasada jest taka, aby fusy były jak najświeższe, a co ważne muszą być wilgotne. Suche fusy nie będą miały już takich właściwości. Te z poprzedniego dnia mogą być już bezużyteczne. Peeling warto sobie zatem zaplanować wcześniej. 

Gdy masz już czas na to, aby zrobić domowe SPA, przygotuj sobie jeszcze: 

  • głęboki pojemnik do wygodnego wymieszania kawowej papki, może to być np. słoiczek 250 ml lub miseczka;
  • łyżkę stołową do mieszania, może być metalowa lub drewniana; 
  • 2 łyżki oliwy spożywczej lub oliwki kosmetycznej;
  • opcjonalnie - garść cukru (jako dodatkowy składnik złuszczający). 


Do w/w pojemnika dodaj wszystkie składniki razem z fusami od kawy. Wymieszaj wszystko kilka razy i udaj się do łazienki. 

Fusy od kawy będą brudzić, zatem najlepiej wejść do wanny lub pod prysznic tak, żeby zminimalizować zanieczyszczenia w całym pomieszczeniu. 

Peeling kawowy nakładaj na suchą skórę zaczynając od nóg, kierując się do wyższych partii ciała omijając twarz i głowę. Papkę wcieraj przez około minutę na każdej części ciała. Gdy już zakończysz masaż, spłucz wszystko ciepłą wodą i delikatnie osusz ciało ręcznikiem. 

Peeling z kawy warto robić kilka razy w tygodniu. Pamiętaj, aby obserwować reakcję skóry. Peeling jest naturalny i wykorzystuje się do niego produkty spożywcze, nie powinien zatem stanowić zagrożenia, ale wszystko zależy od indywidualnych preferencji. 

P.S. Po każdym użyciu kawowego peelingu w łazience, warto wlać preparat do udrażniania rur, tak na wszelki wypadek. 
 

Peeling z kawy właściwości 

  • W złuszczaniu naskórka pomagają przede wszystkim zmielone ziarenka kawy, które działają jak naturalna szczotka lub szorstka gąbka. Jeśli pijesz kawę z french pressa możesz czasami zmielić ziarna grubiej i dzięki temu zyskać peeling z większą mocą złuszczającą. 

 

  • Kofeina zawarta w ziarnach kawy sprawia natomiast, że skóra zyskuje naturalną ochronę przed wolnymi rodnikami. Dzięki regularnemu stosowaniu peelingu z kawy nie tylko będziesz mieć gładką skórę, ale również jędrniejszą, bardziej elastyczną i co ważne zmniejszysz cellulit. 

 

  • Olej dodany do peelingu odpowiednio nawilży skórę i zapewni jej ochronę przed czynnikami zewnętrznymi, dzięki temu będzie ona miękka przez wiele godzin od wykonania zabiegu. 


Ach ta Kawa! 
Nie dość, że tak smakuje to jeszcze dba o urodę. Dla nas jest to niesamowite, ale czy jako wielcy fani Czarnej Damy jesteśmy w tym obiektywni? 

Jedyne co możesz zrobić, to peeling kawowy i samemu przekonać się czy to działa. U nas zadziałało, ale trzeba robić to regularnie. Chociaż rzeczywiście już po pierwszym zabiegu można było poczuć, że skóra jest nieco gładsza. 

 
WSPÓŁPRACA
Zainteresowany współpracą?
Oferta dla firm
Coffe Cave world map